Global Analysis from the European Perspective. Preparing for the world of tomorrow




Rozdwojenie osobowości rosyjskiej duszy: Moskwa i Kijów

Rozdwojenie osobowości można wywołać w dowolnym narodzie, a tym samym przyprawić go o cierpienie i wykorzystywać go.

Wszystkie zdrowe narody są podobne do siebie, ale nie ma dwóch podobnych niezdrowych narodów. Ta parafraza pierwszego zdania z Anny Kareniny Lwa Tołstoja znakomicie otwiera rozważania nad ukraińską duszą, duszą która wyczerpuje znamiona osobowości wielorakiej. Mężczyzna z nieokreśloną tożsamością płciową myśli lub odczuwa, że urodził się kobietą i że inne kobiety nie są dla niego partnerkami seksualnymi. Podobnie jest z narodami. Ukrainiec myśli lub odczuwa, że nie jest Rosjaninem i że Rosjanie nie są jego pobratymcami. Mężczyzna z nieokreśloną tożsamością płciową wygląda jak mężczyzna, a jednak nie uważa się za mężczyznę; Ukrainiec mówi po rosyjsku, wyznaje prawosławie, pisze cyrylicą a mimo to twierdzi, że jest wszystkim tylko nie Rosjaninem.

Mieszkańcy Polski, Francji czy Niemiec mogą zadawać sobie pytanie, skąd wzięło się państwo ukraińskie. Skąd państwo rosyjskie? Ukraińskie i rosyjskie dzieci uczą się o tych samych początkach swoich krajów, czytają opowieści o Ruryku, Olegu i Oldze, o Włodzimierzu Wielkim i Jarosławie Mądrym. Ani Polskie i czeskie, ani francuskie i hiszpańskie ani angielskie i norweskie dzieci nie uczą się, że ich narody mają wspólne pochodzenie, tak jak to jest w przypadku dzieci ukraińskich i rosyjskich. Kijów uznawany jest za matkę rosyjskich miast. Prawda, był taki czas, kiedy olbrzymie ruskie obszary podzielone były na kilka księstw, ale przecież tak samo rzecz się miała w przypadku Włoch, Polski czy Niemiec.

Tereny na wschód od rzeki Bug a na zachód od Uralu to w rozumieniu historycznym, etnograficznym, kulturowym i emocjonalnym russkij mir (rosyjski świat, rosyjska cywilizacja). W średniowieczu ziemie te znano jako Ruś, na którą składały się Wielka Rosja z ośrodkiem w Moskwie, Mała Rosja z ośrodkiem w Kijowie i Biała Rosja, której współczesnym ośrodkiem jest Mińsk. Wszystkie trzy łączy wspólna legenda założycielska.

Część Rusi dostała się pod panowanie Tatarów (Mongołów), część została podporządkowana Litwie i Polsce, co mogło przyczynić się do rozdwojenia zbiorowej świadomości ludności zamieszkującej te obszary. Ale przecież także Polska przez ponad sto lat była podzielona na trzy części i uzależniona od obcych sił, które starały się ją a to zgermanizować, a to zrusyfikować, a jednak wyłoniła się ona z tego okresu jako jeden naród.

Prawda, niektórzy Ukraińcy, zwłaszcza w zachodniej części kraju, mówią dialektem rosyjskim, który nazywają odrębnym językiem. Jednak ukraiński język nie różni się bardziej od rosyjskiego niż bawarskie czy liverpoolskie odmiany narzecza od ogólnonarodowego niemieckiego czy angielskiego, a przecież nikt nie uznaje bawarskiego czy liverpoolskiego za oddzielne języki. W XIX wieku z ukraińskiej odmiany rosyjskiego na siłę stworzono język, pozbywając się pewnej liczby słów rosyjskich i dobierając pewną liczbę słów polskich a także przyjmując za wzorcową zachodnioukraińską wymowę. Cyrylica używana do zapisu ukraińskiego różni się od rosyjskiej aż… trzema literami. Cóż, także amerykańska odmiana angielszczyzny ma swoje osobliwości w pisowni i wymowie, które sprawiają, że różni się ona co nieco od angielszczyzny brytyjskiej, a mimo to w amerykańskich szkołach dzieci naucza się języka angielskiego, a nie amerykańskiego.

Jasne, że takie różnice umiejętnie wykorzystują zainteresowane siły polityczne zza granicy, jak to widzieliśmy w Jugosławii. W tamtym przypadku ludzi z Zachodu łatwo było wprowadzić w błąd i powiedzieć im, że Chorwaci i Serbowie posługują się zupełnie odmiennymi językami ponieważ… ci pierwsi używają alfabetu łacińskiego, zaś ci drudzy cyrylicy, choć przecież jedni i drudzy mówią tym samym językiem. Nie powiemy chyba, że język turecki się zmienił tylko dlatego, że Kemal Atatürk nakazał zastąpienie liter arabskich łacińskimi?

Jak to więc jest z ukraińską osobowością wieloraką? Jej początki sięgają czasów Piotra Wielkiego a potem XIX wieku, kiedy to wśród rosyjskiej inteligencji pojawił się ruch okcydentalistów (Западничество), który był objawem rozdwojonej rosyjskiej duszy. Jedna jej część pragnie pozostawać rosyjską, słowianofilską, druga wstydzi się rosyjskości. Podobnie rzecz się ma w przypadku Słowian Południowych. Już u zarania swych dziejów Chorwaci stali się częścią świata zachodniego, gdyż przyjęli chrześcijaństwo od Rzymu, podczas gdy Serbowie stali się częścią świata wschodniego, przyjmując chrzest z Bizancjum. Ukrainiec to Rosjanin, który rozpaczliwie pragnie siebie i swój kraj zeuropeizować w duchu Zachodu. Im ciaśniej Moskwa trzyma go na uwięzi, tym gwałtowniej Ukrainiec będzie się starał z niej zerwać. Ten prozachodni rys rosyjskiej duszy jest umiejętnie wykorzystywany przez Zachód dla jego własnych celów. Jak wiemy, narody można dowolnie tworzyć, jeśli taki jest interes możnych tego świata. Obecnie Niemcy w Austrii to Austriacy, nie Niemcy, ale był taki czas, kiedy byli Niemcami; Katalończycy są Hiszpanami albo nimi nie są, zależy; nie tak dawno obywatele Niemieckiej Republiki Demokratycznej walczyliby przeciw rodakom z Republiki Federalnej Niemiec. Czy wtedy mieliśmy dwa niemieckie narody?

Ukraińcy odcinając się od Moskwy zachowują się jak brytyjscy koloniści zza Atlantyku odcinający się od korony brytyjskiej. Różnica jednak polega na tym, że owe trzynaście kolonii zamieszkiwały znaczące odsetki narodowości innych niż Anglicy, Walijczycy czy Szkoci, a poza tym byli to na ogół religijni odszczepieńcy od Kościoła anglikańskiego. Ukraińcy zaś, podobnie jak ich rosyjscy pobratymcy, wyznają prawosławie i nie ma wśród nich znaczących mniejszości narodowych. Co więcej, przez całe swe dzieje Ukraińcy na ogół nie powstawali przeciw Moskwie. Przeciwnie, walcząc zbrojnie z polską koroną, dobrowolnie opowiedzieli się za związkiem z Wielką Rosją w 1654 (ugoda perejasławska). Do tego czasu Kijów znajdował się w granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tak oto mieszkańcy Małej Rusi oderwali się od państwa należącego do kultury zachodniej i z radością rzucili się w objęcia wschodnich braci. Rosyjska dusza podświadomie wiedziała, gdzie jej miejsce. W Polsce Ukraińcy nazywani byli Kozakami a później Rusinami.

Po pierwszej wojnie światowej oraz po wojnie domowej w Rosji terytorium Ukrainy zostało wyodrębnione z rosyjskich obszarów przez bolszewików, którzy beztrosko nadali Ukrainie rozległe wschodnie ziemie, choć bez Krymu. Jako że bolszewicy po większości nie byli Rosjanami bądź byli obojętni na sprawy narodowościowe, to nie przejmowali się zbytnio, wykreślając na mapie granice administracyjne. W 1956 Nikita Chruszczow, sekretarz generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (a więc praktycznie prezydent państwa), sam zresztą Ukrainiec, odłączył Krym od Rosji (która była wtedy socjalistyczną republiką radziecką) i nakazał jego przyłączenie do Ukrainy (która także była socjalistyczną republiką radziecką). Półwysep nie był rosyjski przez kilka dekad (1956-2014) i tylko formalnie, gdyż w rzeczywistości był i jest zamieszkiwany przez Rosjan. Kiedy został włączony z powrotem do Rosji, ani strzał nie padł z tego powodu po ukraińskiej stronie.

Obecnie prozachodni Rosjanie (skupieniu wokół Kijowa) są rozgrywani przeciw Rosjanom niechętnym Zachodowi (skupionym wokół Moskwy) i obie strony przedstawiane są światu jako dwa oddzielne narody. Czy Amerykanie byli dwoma odrębnymi narodami, gdy zmagali się w czasach wojny domowej lat 1861-1865? A przecież uraza stanów południowych wobec Północy bynajmniej nie wygasła wraz z końcem wojny. Gdyby Rosja była światowym mocarstwem a nie Stany Zjednoczone, to ona mogłaby postawić na to, by rozgrywać Amerykanów z południowych stanów przeciw Waszyngtonowi. I wtedy, inaczej niż to jest dzisiaj, gdy Ukraińcy tłumnie skaczą na rynkach miast i krzyczą “Кто не скачет, тот москаль!” (Kto nie skacze, ten jest Moskalem), oglądalibyśmy mieszkańców południowych stanów, jak skaczą i krzyczą „Kto nie skacze, ten jest pachołkiem Waszyngtonu”. I z pewnością szybo byśmy się dowiedzieli, że Południowcy posługują się językiem innym niż mieszkańcy Północy i że mają wszelkie prawa być uznawanymi za odrębną narodowość.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


GEFIRA provides in-depth and comprehensive analysis of and valuable insight into current events that investors, financial planners and politicians need to know to anticipate the world of tomorrow; it is intended for professional and non-professional readers.

Yearly subscription: 10 issues for 225€
Renewal: 160€

The Gefira bulletin is available in ENGLISH, GERMAN and SPANISH.

 
Menu
More