Herezje czyli niewytłumaczalne zachowywanie się zbiorowości

Przyglądając się kryzysowi z tak zwanymi uchodźcami, zadajemy sobie pytania. Jaki sens? Jaki cel? Mówi się nam, że potrzebujemy siły roboczej, ale przecież mamy miliony bezrobotnych młodych Europejczyków; mówi się nam, że musimy zadośćuczynić za czas kolonializmu, ale przecież zasysając ludzi z Trzeciego Świata pozbawiamy tamtejsze kraje umysłów i rąk do pracy, a więc postępujemy jak kolonialiści. Mówi się nam, że to uchodźcy, a przecież musimy się zabrać za ich integrowanie, jak gdyby uchodźcy z definicji nie byli ludźmi, którzy chcą powrócić do swych zniszczonych krajów, jak tylko skończy się wojna. Mówi się nam, że emigranci z Trzeciego Świata wzbogacają nas, a przecież doświadczamy rozruchów na ulicach, mamy wzrost przestępczości, widzimy na ulicach wzmocnione patrole policyjne i słyszymy, jak kraje Europy Wschodniej bronią się przed dobrodziejstwem tego ubogacenia. Mówi się nam, że przybysze zintegrują się, a przecież na naszych oczach powstają odrębne dzielnice miast, strefy, do których nawet policja nie ma odwagi wejść, powstające równoległe społeczeństwa. Mówi się nam, że różnorodność jest naszą siłą, a przecież co i rusz docierają do nas wiadomości o etnicznych, rasowych i religijnych konfliktach z różnych zakątków świata, które pogrążone są w dobrodziejstwie różnorodności. Mówi się nam to, mówi się nam tamto, ale żaden z podawanych argumentów nie jest sensowny, zaś my sami instynktownie czujemy zbliżającą się katastrofę. O co tak naprawdę chodzi? Bo jeśli nie o gospodarkę, pomoc, ubogacenie, neokolonializm, to o co? Skąd tak nagle ten napływ obcych, skąd tak nagle ta gotowość do ich przyjmowania? Afryka, czy Azja (czy jakikolwiek kontynent) doświadczały niszczących wojen od wieków, a jednak nigdy jeszcze Europa nie przyjmowała wynikającego z tego potopu ludzkich mas. O co tu chodzi?

Historia ludzkości pełna jest herezji. Posługujemy się pojęciem teologicznym, ale stosujemy je w najszerszym możliwym rozumieniu. Herezje to objaw zbiorowego odchylenia od równowagi umysłowej, które od czasu do czasu opanowuje ludzkie głowy i szerzy się niczym ogień na wysuszonej prerii, niczym wirusy biologiczne czy wirusy oprogramowania, ze mutacjami i wszystkimi towarzyszącymi zjawiskami pobocznymi. Nie mamy przy tym na myśli li tylko albigensów, obrazoburców czy wielu innych, ale także wyznawców jakobinizmu i marksizmu, trockizmu i leninizmu i wielu, wielu innych szaleństw. Bo choć mutacje się niezliczone, zjawisko w swym zasadniczym wymiarze jest jedno: dewiacja zbiorowego umysłu. Continue reading

Obudziliśmy się i zobaczyliśmy spadające pociski

Wojny są poprzedzane przez starannie przygotowane incydenty. Trzeba było zatopić USS Maine, by Stany Zjednoczone mogły wypowiedzieć wojnę Hiszpanii; następnie trzeba było zatopić Luzytanię, by skłonić Stany Zjednoczone do wzięcia udziału w pierwszej wojnie światowej; przyłączenie się do zmagań drugiej wojny światowej wymagało zatopienia kilku amerykańskich okrętów w Pearl Harbor; incydent w Zatoce Tonkijskiej pozwolił Amerykanom nasilić obecność wojskową w Wietnamie; Prezydent Bush potrzebował zawalenia się dwóch wieżowców World Trade Center, by rozporządzać odpowiednim pretekstem do wszczęcia wojny z Afganistanem; Prezydent Bush starszy posłużył się pogłoskami, że Bagdad gromadzi broń masowego rażenia, by uderzyć na Irak; Prezydentowi Clintonowi wystarczyły masowe groby i obozy koncentracyjne, by dać sobie zgodę na spuszczenie lania Serbom; Prezydent Barrack Hussein Obama omal nie zaczął eskalować wojny w Syrii po doniesieniach użycia gazów bojowych przeciwko ludności cywilnej; w oparciu o podobne doniesienia Prezydent Donald Trump nie zawahał się wydać rozkazu odpalenia rakiet przeciwko wojskom Prezydenta Asada. I tak to się dzieje.

Gdy trzeba przychylnie usposobić ludność do wojny, należy zastosować wobec nich terapię wstrząsową. Służą temu doniesienia o podstępnych atakach, odrażających okrucieństwach oraz zastosowaniu zakazanych rodzajów broni, którymi rzekomo posłużył się przeciwnik. Największe wrażenie robi jednak odwoływanie się do krzywdy dzieci; taką kartą posłużono się w czasie pierwszej wojny światowej: niemieccy żołnierze mieli przebijać bagnetami belgijskie dzieci; posłużono się nią w przededniu wojny w Iraku: podobno iraccy żołnierze uśmiercili w Kuwejcie niemowlęta odłączając od inkubatorów prąd; posłużono się nią, by przekonać Europejczyków, że powinni zgodzić się na przyjęcie tak zwanych uchodźców z Trzeciego Świata: media bombardowały ich zdjęciem utopionego chłopca. Tą samą kartą posłużył się obecnie Prezydent Trump: nie posiada się on z żalu nad losem – a jakże by inaczej – biednych dzieci.

Cóż z tego, że odsuwa się w dal możliwe ocieplenie stosunków z Rosją; po się się przejmować wyborczymi obietnicami, że Ameryka przestanie być policjantem świata; nic nie szkodzi, że atak gazowy wojsk Assada jest nieprzekonujący: komuś w Waszyngtonie na rękę była interwencja militarna, i takaż została przeprowadzona. Qui prodest? Continue reading

Chiny- beczka prochu

Chińska Republika Ludowa dysponuje 2,8 milionami żołnierzy, tworzącymi największą armię świata. Ponadto może liczyć ona na wsparcie 3,8 milionów rezerwistów. Od wielu lat Chiny inwestują co roku miliardy w swoje siły zbrojne – w 2015 było to 216 miliardów dolarów.TylkoUSA mogą sobie pozwolić na większe zbrojenia. Celem Chin jest uzyskanie zdolności do wygrywania konfliktów w regionie.

Punkty zapalne w wysokich górach
W lipcu 2016 oddziały chińskie wkroczyły na terytorium Indii.Od wojny w 1960 tego typu incydenty mnożą się na granicy indyjsko-chińskiej, a właściwie linii demarkacyjnej wyznaczonej przez ustępujących brytyjskich kolonizatorów. Continue reading

Ostatnia rubież Europy?

Bułgaria jest rozdarta przez 3 mocarstwa. Jedna trzecia ludności skłania się ku Unii Europejskiej, jedna trzecia najchętniej przyłączyłaby się do Rosji, a prawie 10% to wierni Erdoğanowi Turcy. Pokazują to też najnowsze wyniki wyborów w tym najbiedniejszym kraju Unii.

26.03.2017 odbyły się w Bułgarii przyspieszone wybory parlamentarne, które wygrała „proeuropejska“, konserwatywna partia GERB.Drugą siłą polityczną okazała się Bułgarska Partia Socjalistyczna, będącą w zasadzie następczynią Komunistycznej Partii Bułgarii i reprezentującą poglądy prorosyjskie. Partia DOST (po turecku: przyjaciel), reprezentująca w Bułgarii mniejszość turecką, otrzymała 8,44% głosów. Continue reading

Czy Chiny są sprzymierzeńcem Ukrainy?

Chiny postępują na międzynarodowej arenie zgodnie ze swoimi narodowymi interesami. Zachód musiał się z tym pogodzić, że nie dało się wymusić na Chinach, by zajęły podobne do państw zachodnich stanowisko wobec wcielenia Krymu do Rosji. Przez cały ten czas jednak Chiny podtrzymywały gospodarkę ukraińską, przyczyniając się tym samym do współpracy między obu krajami.

Nowy Jedwabny Szlak

Ponieważ ani Unia Europejska, ani USA nie są w stanie sfinansować wszystkich przedsięwzięć dotyczących infrastruktury na Ukrainie, Kijów zwraca się o pomoc do Chin, które ze swej strony wykazują zainteresowanie Ukrainą jako niezbędnym ogniwem Nowego Szlaku Jedwabnego. Już w 2013 były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zawarł serię układów z Chinami,wśród których znalazł się i ten przewidujący chińskie inwestycje w wysokości $13 miliardów mające na celu przekształcenie Półwyspu Krymskiego na olbrzymi ośrodek tranzytowy. Rosyjska interwencja wojskowa spowodowała, że realizacja zamierzenia została przesunięta na tereny południowej Ukrainy. Continue reading

Migracja z Afryki do Włoch nabiera rozpędu dzięki pomocy organizacji pozarządowych

Na początku tego roku, w styczniu,śledziliśmy, jak organizacje pozarządowe we współpracy z włoskim rządem przerzucały migrantów z wybrzeży libijskich do Włoch i jak następnie przy wydatnej pomocy świata przestępczego migranci byli wykorzystywani do pracy we włoskich gospodarstwach rolnych lub zmuszani do prostytucji.

Pierwsze dostępne dane za początek roku 2017 pokazują, że interes ma się jak najlepiej: nastąpił 57% wzrost w porównaniu z pierwszymi miesiącami ubiegłego roku, co stanowi 81% za cały okres zimowy,zaś odsetek osób przewiezionych na statkach pozarządowych organizacji wzrósł z 5% do 40% tego, co obserwowaliśmy w 2016, i zbliża się do 50% w ostatnim miesiącu roku.Wygląda na to, że organizacje pozarządowe zajęły miejsce przemytników. Continue reading

Demograficzny imperializm Erdoğana wykorzystuje politykę otwartych granic

Niemal tysiąc lat temu tureckie plemiona zaczęły zasiedlać Anatolię, tworząc tureckie państwo. Jak do tego doszło? Często utrzymuje się, że kamieniem węgielnym tego państwa była klęska Bizancjum poniesiona w 1071 w bitwie pod Manzikertem. Rzeczywistość przedstawia się jednak inaczej. Nazajutrz po bitwie cesarz Romanos Diogenes zdołał zawrzeć układ pokojowy w ramach którego sułtan Turków seldżuckich otrzymał ogromną wypłatę pieniężną, zaś Bizancjum nie ponosiło strat terytorialnych.

Tymczasem bizantyjskie elity w Konstantynopolu postanowiły pozbawić władzy Romanosa i nie dotrzymywać postanowień układu pokojowego. W wynikłej walce o tron jedna z wojujących stron uciekła się do skorzystania z pomocy Sulejmana, krewnego tureckiego sułtana, by powiększyć własne szanse na przejęcie władzy. Gdy bizantyjskie elity skupiły się na Konstantynopolu, Sulejmanowi powierzono Niceę, jedno z największych bizantyjskich miast Anatolii. Tak powstał Sułtanat Rum, trwała obecność Turków w Anatolii, nie na skutek podboju ale jako wynik krótkowzroczności bizantyjskich klas rządzących.

Sułtanat Rum to toczył wojny z Bizancjum, to uzależniał się od niego, podczas gdy bizantyjscy przywódcy żywili nadzieję, że uda im się wchłonąć ludy tureckie i nakłonić do przyjęcia chrześcijaństwa. Do tego jednak nie doszło. Continue reading