Nowy szef Fed zagrożeniem dla amerykańskiej klasy średniej

Szefowie banków centralnych wykorzystali już wszystkie możliwe narzędzia. Jeśli nadejdzie następny kryzys nie pozostanie im nic w zanadrzu. Ich motto na następny krach na rynkach: zamknąć oczy i drukować pieniądze bez końca. Jerome Powell może być wśród nich jednak wyjątkiem.

Draghi i Yellen doprowadzili w ostatnich latach swój wizerunek jako bankierów od bail-out’ów do perfekcji: Draghi zalał rynki finansowe Europy tanim pieniądzem i wyciągnął Grecję z tarapatów miliardowymi pomocami; za każdym razem, kiedy amerykański rynek akcji tąpnął o więcej niż 2%, pojawiał się ktoś z kierowanego przez Yellen Fed i zapewniał zaniepokojonych inwestorów, że amerykańska gospodarka ma się wyśmienicie. Oboje wykorzystywali rozmaite triki, żeby rozkręcić gospodarkę i zapobiec następnemu kryzysowi: sprowadzili stopy procentowe do zera, skupowali obligacje i akcje i to nawet prywatnych przedsiębiorstw. Nic to nie dało – EBC prowadzony przez Draghi’ego jest w dalszym ciągu nieprzygotowany na następny kryzys, gdyż nie ma już nowych środków, ani metod, chyba, że wprowadzi ujemne stopy procentowe. Continue reading

Korea Południowa potrzebuje Korei Północnej, żeby zapobiec upadkowi gospodarczemu

Niedawno przywódca Korei Północnej Kim Jong-un oznajmił, że chce poprawić relacje między obu krajami półwyspu z celem ich zjednoczenia. 27 kwietnia spotkał się z Mun Dze Inem, prezydentem Korei Południowej.

Stratedzy, politycy i ekonomiści lekceważą kurczenie się populacji, zjawisko, które negatywnie wpłynie na strukturę państwa, ukształtuje światową gospodarkę z zatem i porządek geopolityczny. Liczba ludności południowokoreańskiej zaczęła spadać, a grupa w wieku produkcyjnym za 30 lat zmniejszy się o 10-20%!

Korea Południowa zmaga się z niedoborem siły roboczej. Dziesięć procent stanowisk w branży elektronicznej pozostaje nieobsadzone, a sytuacja jeszcze się pogorszy. Pod koniec 2017 r. rząd oświadczył, że w przyszłym roku przyjmie 56 000 ludzi, tyle samo, co w roku bieżącym w ramach starań zmierzających do rozwiązania problemu braku siły roboczej. Kurcząca się populacja wywołuje migrację zastępczą, co zniszczy kulturę narodową i społeczeństwo, tak jak dzieje się to obecnie w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Continue reading

Włoskie wybory pokazują, że populizm ma się jak najlepiej

2016: Brexit i Trump, “Nowa nadzieja”.
2017: Macron, “Imperium kontratakuje”.
2018: Di Maio i Salvini, “Powrót Jedi”.

Tytuły trylogii Gwiezdnych Wojen dobrze oddają wiatr przemian, który wieje w polityce. Zachodni przywódcy pozostawili własnych obywateli samym sobie, realizując marzenia o globalnym imperium, którego głównymi ofiarami stali się ich zwolennicy, ludzie o umiarkowanych poglądach, centryści i zachodnia klasa średnia.To właśnie te grupy społeczne załamały się pod ciężarem globalizacji, która przyniosła ze sobą raje podatkowe, masową migrację, przenoszenie produkcji tam, gdzie się najbardziej opłaca i jakże liczne wojny. Tegoroczne wybory we Włoszech pokazują, że polityczne siły, które były zbywane pogardliwie przez coraz bardziej oderwaną od rzeczywistości globalistyczną elitę jako “populizm”, dały o sobie znać.

Tryumf populizmu: gniew włoskiej młodzieży
Ruch Pięciu Gwiazd i Liga Północna to włoskie pozasystemowe ugrupowania. Oczekiwano, że zdobędą w wyborach 27-28% i 13-15%, tymczasem obie partie przekroczyły przewidywania sondaży. Ruch Pięciu Gwiazd prawdopodobnie ma 31%, podczas gdy Liga Północna 18,5% głosów, pokonując koalicyjnego rywala i systemową partię Forza Italia Silvio Berlusconiego, włoskiego prekursora Donalda Trump’a, który zdobył skromne 13,6%. Continue reading

Obłęd czyni te same rzeczy w ten sam sposób i oczekuje innego rezultatu

Pierwszy Maja w Moskwie, Warszawie, Pradze, Budapeszcie, Berlinie Wschodnim czy Bukareszcie. Ludzie, tj. robotnicy i chłopi z wiązankami kwiatów i plakatami maszerują wzdłuż trybuny, na szczycie której stoją ich ukochani przywódcy, pierwsi czy generalni sekretarze, komunistycznych lub socjalistycznych, robotniczych lub ludowych partii, w otoczeniu zaufanych i zahartowanych w boju towarzyszy międzynarodowego ruchu marksistowsko-leninowskiego. Podczas pochodu rozpromienieni ludzie machają czerwonymi flagami i niosą ogromne portrety najświętszych ze świętych – Marksa, Engelsa i Lenina – ręka w rękę z kukłami potępionych: Josipa Bros-Tito, Harry Trumana, Konrada Adenauera i wielu innych.

Demonstracja wyraża poparcie – tak, zgadliście – dla pokoju i demokracji oraz sprawiedliwości społecznej a także sprzeciw wobec wszystkiego, co wsteczne, czyli fanatyzmu, faszyzmu, nazizmu, nacjonalizmu, wiary, tradycji, autorytetów (wyłączając Marksa, Engelsa i Lenina) i tradycyjnej rodziny.

Dziś nie mamy do czynienia z pochodem pierwszomajowym. Oto parada karnawałowa. I nie odbywa się ona w Moskwie, Warszawie ani Berlinie Wschodnim pod koniec lat czterdziestych czy we wczesnych latach pięćdziesiątych. Odbywa się ona przeszło pięćdziesiąt lat później na Zachodzie. W Düsseldorfie, mówiąc dokładniej. Odbywa się ona rok w rok i cieszy się dużym powodzeniem u ludzi, którzy, jak myślą, należą do wolnego świata. Jest ona wyrazem poparcia dla, znowu zgadłeś czytelniku, demokracji, postępu i wolności, a skierowana jest przeciw tym, którzy zagrażają tym wartościom. Przeciw współczesnym Trumanom, Adenauerom, Titom: zdrajcom świętej sprawy. Continue reading

Granice Polski ochrania różaniec

Powiada się czasami, że w latach osiemdziesiątych Polska zadała śmiertelny cios sowieckiemu porządkowi panującemu w Europie Środkowej. W owym czasie iskrę skrzesało wydarzenie religijne: wizyta polskiego papieża, Jana Pawła II, w ojczyźnie. Dziś inne religijne wydarzenie przyciągnęło setki tysięcy ludzi. Czy Polska rozsadzi również Unię Europejską?

Oto setka ludzi u stóp Karkonoszy w południowo-zachodniej Polsce. Granica z Czechami znajduje się o kilometr stąd, gdzieś za górskimi grzbietami. Zgromadzeni ludzie, młodzi i starzy, mężczyźni i kobiety, rodziny i osoby samotne, przedstawiciele różnych zawodów, ludzie o różnorodnych życiorysach zmawiają modlitwę różańcową, powtarzając dwieście razy Zdrowaś Mario, i przeplatając ją słowami Ojcze nasz a także krótkimi tekstami medytacyjnymi. Grupie przewodzi zawodowa przewodniczka turystyczna. Wydarzenie trwa pełne dwie godziny, na wolnym powietrzu, w romantycznej leśnej scenerii, u podnóża gór.

Nie jest to jedyna taka grupa. Jest ich jakieś cztery tysiące naokoło Polski, zgromadzonych wzdłuż 3.500-kilometrowej granicy, skupiających łącznie przynajmniej milion katolików: mężczyzn, kobiet i dzieci, przy czym liczba ta została oszacowana ostrożnie, przez media nieszczególnie przychylne Kościołowi Katolickiemu. Modlitewne wydarzenie było propagowane długo wcześniej przez znane osobistości świata sportu, rozrywki i polityki, które też wzięli w nim udział. Polska premier Beata Szydło, której syn jest księdzem, wyraziła swoje poparcie na Twitterze. Ludzie modlili się na wolnym powietrzu, w kościołach i kaplicach, na szczytach gór, na plażach oraz na pokładach łodzi i statków. Continue reading

Niepodległość Katalonii jest odwetem za porażkę z 1939

Po 80 latach wojna domowa w Hiszpanii znalazła swój epilog w próbie oderwania się Katalonii, prowincji rządzonej przez republikańskich epigonów, od Hiszpanii. Referendum i secesja to jawny odwet ze strony lewicy wzięty za porażkę, której doznała ona w latach 1936-39, i za wieloletnie rządy generała Francisco Franco.

W Katalonii, w atmosferze napięcia, odbyło się właśnie referendum niepodległościowe, w którym przeważająca większość opowiedziała się za oderwaniem prowincji od reszty kraju. Niektórzy komentatorzy doszukują się powodów secesji Katalończyków w tym, że będąc najbogatszą częścią państwa, nie godzili się oni na to, by Madryt dystrybuował część wypracowywanego przez Katalończyków dobra na rzecz uboższych regionów. Przyczyny mogą być jednak natury politycznej, a nawet ideologicznej. Nie od dziś Hiszpania jest areną zmagań między zwolennikami prawicy i lewicy. Continue reading

Dla Afrykanów nie ma przyszłości w Europie

Wywiad udzielony Gefirze przez Annę Bono

GEFIRA zasięgnęła opinii u znawczyni zagadnień afrykańskich, co sądzi o obecnej sytuacji we Włoszech, o “ubiegających się o azyl” przybyszach, głównie z krajów Czarnej Afryki. Profesor Anna Bono zyskała sobie we Włoszech rozgłos, opublikowawszy książkę, które obnaża fałsz przedstawianego wizerunku “biednych Afrykańczyków”, którzy jakoby zostali zmuszeni przez głód do kołatania w drzwi bogatej Europy na Sycylii lub w innych portach południowych Włoch.

Do 2015 prof. Anna Bono zajmowała się historią i problemami Afryki na turyńskim uniwersytecie i sama spędziła na Czarnym Lądzie wiele lat. Jako znawca spraw afrykańskich współpracowała z wieloma uczelniami i instytucjami, w tym z włoskim ministerstwem spraw zagranicznych, a także wydala 1600 publikacji (artykułów, esejów i książek) na takie tematy jak stosunki międzynarodowe i współpraca z Afryką, demografia i migracje.

GEFIRA: Czy jesteśmy w stanie wskazać na jedno z kilku szczególnych wydarzeń, które uruchomiło niekończącą się falę migrantów przybywających do Włoch?
ANNA BONO: Początek zjawisku dało usunięcie od władzy Kadafiego. Kadafi na mocy porozumienia z Włochami z 2008 utrzymywał skuteczną kontrolę libijskiego wybrzeża, przez co zapobiegał wypływaniu w morze migrantów z innych krajów afrykańskich. Liczba przybywających Afrykanów do Włoch przed obaleniem Kadafiego była znikoma; ani też nie byli oni wtedy zorganizowani tak, jak są dziś. Europejczykom należy przypomnieć, że Libia przed 2011 była względnie zamożnym i stabilnym państwem, goszczącym około miliona zagranicznych pracowników z Czarnej Afryki. Gdy wybuchła wojna domowa, niektórzy z nich wrócili do domu, jednak większość postanowiła przedostać się do Włoch.

G: Czy obecny liczebny wzrost afrykańskiej ludności można określić jako wymykający się spod kontroli?
AB: Niekoniecznie. Afryka nadal jest najmniej ludnym kontynentem. W gruncie rzeczy chodzi o afrykańskie zasoby naturalne. To, w jaki sposób są one, mówiąc delikatnie, marnotrawione, powinno być punktem wyjścia wszelkich rozważań nad tym kontynentem. Większość afrykańskich rządów nie może się pochwalić osiągnięciami w gospodarce; tylko niewielki odłamek społeczeństwa bogaci się, zaś korupcja, głęboko zakorzeniona w większości krajów afrykańskich, pozostaje główną przeszkodą na drodze do zharmonizowanego i znaczącego rozwoju. To właśnie z powodu korupcji na wszelkich szczeblach życia społecznego mieszkańcy Czarnego Lądu marnotrawią swoje zasoby. Przykład: Afryka eksportuje ropę naftową w bardzo dużej ilości, ale nie posiada rafinerii, przez co zmuszona jest do importu paliw.

G: Kraje najbardziej dotknięte korupcją to? Continue reading