Drażnienie Rosji: Czarnogóra jako członek NATO domknie całkowite okrążenie Serbii

Zanosi się na to, że północnoatlantycki sojusz będzie mieć nowego członka: Czarnogórę. 2 grudnia przyjęto starania Podgoricy o przyjęcie kraju do NATO jako 29 członka paktu. Z punktu widzenia strategicznego przyjęcie Czarnogóry nie przynosi żadnych korzyści, daje jednak korzyści polityczne. Oto Rosja otrzymuje sygnał, że kolejne państwo należące niegdyś do jej strefy wpływów jest z niej wyrywane. Północnoatlantycki pakt demontuje Bałkany kawałek po kawałku. Również Serbia jest brana pod uwagę jako możliwy członek sojuszu.

Plany wejścia do NATO lansowane przez premiera Aleksandara Vučicia nie spotkały się z życzliwym przyjęciem ani mieszkańców Czarnogóry, ani Rosji. Czarnogórcy od dawna manifestowali swój sprzeciw, również w czasie wizyty składanej w Podgoricy przez sekretarza generalnego NATO Jens Stoltenberga2. Wciąż żywa jest pamięć natowskich nalotów bombowych na niegdysiejszą Jugosławię (Serbię i Czarnogórę), które trwały 78 dni wojny prowadzonej w 1999, wojny, której ofiarą padli nie tylko ludzie, ale i pewne obszary kraju skażone przez natowskie pociski ze zubożonym uranem. Opozycyjna demokratyczna Partia Narodowa opowiada się za referendum, które miałoby zdecydować, czy Czarnogóra powinna stać się członkiem sojuszu, ale władze nie chcą się na to zgodzić3. Czyżby obawiały się przegranej? Continue reading

Donald Trump: amerykański prezydent z Wall Street

W lecie typowaliśmy, że Donald Trump może zostać następnym prezydentem USA. Większość politycznych analityków nie brała takiej ewentualności poważnie pod uwagę. Trump był niesłusznie postrzegany jako człowiek znikąd, pogardzany przez amerykańskie elity. Sądzili oni, że nie ma on żadnych szans, by zostać prezydentem. Nawet cztery miesiące później, gdy CNN donosiło, że „według sondażu CNN/ORC Trump plasuje się znowu na pierwszym miejscu popularności”1, wciąż wielu analityków politycznych patrzyło na te wyniki z niedowierzaniem. 

5440002785_7b1ed0ac3e_z

Działanie demokracji to prosty mechanizm. Żeby zostać prezydentem, kandydat musi mieć dostęp do mediów głównego nurtu. W wielu krajach media te są po części państwowe; natomiast w Stanach Zjednoczonych znajdują się one w posiadaniu takich nowojorskich firm jak Twenty-First Century Fox (Fox News), Inc, Time Warner Inc (CNN) i National Amusements, Inc. (CBS), które są finansowane przez bankierów oraz przez fundusze inwestycyjne z Wall Street. We współczesnym społeczeństwie ludzie nie otrzymują wiadomości przypadkowo. Czyjaś obecność lub nieobecność w mediach jest starannie zaplanowana. Continue reading