Rynki są u kresu (2016)

Kiedy wszyscy przepojeni są pesymizmem, to wtedy akcje idą w górę. Tak należałoby sformułować jedną z reguł rządzących rynkami, której to potwierdzenie przyniósł dzień 9 listopada 2016. Gdybyśmy zapytali się wtedy któregoś z graczy na rynku: „ Czy Trump wygra?”, to odpowiedź brzmiałaby najpewniej: „Boże uchowaj! Jeszcze jeden czarny łabędź po Brexicie? Wysoce nieprawdopodobne!” Stąd prawdopodobnie dramatyczny spadek kontraktów terminowych na główne indeksy amerykańskie w nocy z 8 na 9 listopada. Przekornie – obecnie, pod koniec 2016 indeksy te znów biją swoje historyczne rekordy.

Akcjami nie handlują bowiem tylko algorytmy HFT, lecz również i ludzie, którzy często dają się ponieść emocjom. 9 listopada S&P 500 zamknął się o 38 punktów powyżej porannego dołka. Continue reading

Od ZSRR do UE

Gdy tak zwany system komunistyczny zawalił się w krajach Europy Wschodniej, ich społeczeństwa rzuciły się w objęcia demokracji i ekonomii zachodniego typu, co, biorąc pod uwagę przepaść cywilizacyjną, jaka zaistniała między dwoma ustrojami, nie powinno wcale dziwić. To, co zaskakiwało, to fakt, że wczorajsi komuniści stali się dzisiejszymi socjaldemokratami; wczorajsi wrogowie Zachodu przepoczwarzyli się w dzisiejszych przyjaciół Zachodu; wczorajsi przeciwnicy liberalizmu nie mieli żadnych trudności, aby stać się zwolennikami liberalizmu; co więcej, wczorajsi moskiewscy kamerdynerzy stali się najzagorzalszymi krytykami Moskwy. Czy to możliwe, by (i) stali się oni kapitalistami tak z dnia na dzień i by (ii) takie nawrócenie dokonało się na masową skalę?

Ci sami ludzie u władzy, którzy przed 1989 rokiem ukaraliby rodaków za samą chęć wyjazdu na Zachód lub myśl o przeszczepieniu zachodnich rozwiązań polityczno-gospodarczych na rodzimy grunt; ci sami ludzie u steru władzy, którym do głowy by nie przyszło wyrwanie się z Układu Warszawskiego i przyłączenie się do NATO, bo rzekomo geopolityka nie pozwalała na takie posunięcia, ci sami ludzie po 1989 roku zaczęli się wyśmiewać z przeciwników Unii Europejskiej i NATO. Continue reading

Dlaczego rząd włoski nie jest w stanie uporać się z łodziami przeprawiającymi ludzi przez Morze Śródziemne? Bo nie chce.

Często przytacza się poszanowanie prawa jako jedną z wartości, której nie szanują tak zwane ugrupowania populistyczne, tymczasem to właśnie obecne rządy już dawno zaniechały przestrzegania prawa, gdy chodzi o imigrację. Wymownym na to przykładem jest polityka imigracyjna zapoczątkowana w 2013 przez włoski rząd Letty i kontynuowana przez gabinet Renzi’ego.

W październiku 2013 rząd Letty, mając do czynienia z falą uchodźców uciekających przed chaosem wywołanym przez inspirowany przez Zachód przewrót w Libii, który, jak się potem okazało, był nie tyle arabską wiosną ile raczej powstaniem kierowanym przez radykalne islamskie ugrupowania, rozpoczął operację Mare Nostrum (Morze nasze), która polegała na tym, że włoska flota wojenna zajęła się niesieniem pomocy ubiegającym się o azyl znajdującym się u wybrzeży libijskich przesiedleńcom. Continue reading

To wszystko przez tę Rosję

W 1992 u końca zimnej wojny pewien amerykański politolog zasłynął ze stwierdzenia, że oto „historia dobiegła końca”: liberalna demokracja wraz z kapitalistycznym modelem gospodarczym zwyciężyła, w związku z czym pozostałej części świata nie pozostaje nic innego jak tylko przyswoić sobie triumfujące zachodnie wartości, które jako jedyne są w stanie zapewnić pokój i dobrobyt.

Takie widzenie świata urosło na Zachodzie do rangi dogmatu w stosunkach międzynarodowych, i dlatego też Zachód uważa, że pod pozorem obrony praw człowieka oraz demokracji parlamentarnej ma on na całym świecie misję do spełnienia. Przez jakiś czas nic nie zakłócało tego obrazu. Większość Wschodniej Europy bez wahania rzuciła się w objęcia zachodniego modelu demokracji i kapitalizmu i wydawało się, że nawet Rosja wstępuje na tę drogę. Continue reading

Zdrada stanu: jak Euro i zadowolona z siebie klasa rządząca zrujnowali gospodarkę południowej Europy

Największa zaletą, jaką wspólna waluta przyniosła gospodarkom Południowej Europy, jak podkreślają jej orędownicy, jest jej stabilność. Często przeocza się fakt, że ogólnie wprowadzenie euro i wspólnych stóp procentowych przyniosło niepożądane skutki. Gospodarki Francji i Włoch były eksporterami netto, a stały się importerami netto, przy czym Hiszpania, Portugali i Grecja zwiększyły swój deficyt handlowy. Continue reading