PayPal zajmuje się polityką i wspiera organizacje pozarządowe w przerzucania ludzi

W ostatnich miesiącach działalność organizacji pozarządowych w środkowym akwenie Morza Śródziemnego tj. przerzucanie migrantów z Libii do Włoch, stała się tematem debat, w których stawiano sobie pytanie, skąd wspomniane organizacje czerpią fundusze i jakie są ich motywacje.

Śledczy z Sycylii wzięli pod lupę członków organizacji pozarządowych, którzy zajmują się działalnością przestępczą, ponieważ sprowadzają nielegalnych imigrantów.W 2016, do Włoch przybyło ponad 180 000 ludzi,z których, według danych UNHCR, 120 000 ubiegało się o status uchodźcy (60% podań zostało odrzucone).Pozostałe 60 000 powiększyło liczbę nie-uchodźców do wysokości 70%, tj. przynajmniej 132 000 nielegalnych imigrantów. Continue reading

Rozbrat między Arabią Saudyjską a Katarem może być zapalnikiem wojny światowej

Obie dotychczasowe wojny światowe rozładowywały narastające napięcia, których początki można dopatrzeć się tysiąc lat wcześniej, kiedy to Karol Wielki podporządkował sobie plemiona saskie, które zamieszkiwały tereny należące obecnie do Niemiec, i utworzył Imperium Karolińskie Franków, które później rozpadło się na Francję i Saksonię. Po Saksończykach świat niemiecki wykształcił święte cesarstwo rzymskie, potem Prusy aż wreszcie cesarstwo niemieckie, z których każde toczyło pograniczne wojny z Francją, z których najbardziej krwawa, druga wojna światowa, spowodowała tak duże zniszczenia po obu stronach, iż skłoniła je do zaniechania odwoływania się do rozwiązań siłowych na rzecz rozstrzygania sporów na drodze porozumień.

Pierwszą wojnę światową wywołało regionalne, drobne wydarzenie, zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, dokonany przez serbskiego patriotę, co uruchomiło sojusz świata zdominowanego przez państwa niemieckojęzyczne, Austrię i Prusy, przeciw Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji. Tak jak dwie wojny światowe wywołał w Europie drobny incydent, tak samo przyczyną dla światowego starcia mogą okazać się narastające napięcia wynikające z walki o wpływy na Bliskim Wschodzie. Continue reading

Zachodnie kręgi rządzące opowiadają się za pełną wymianą etniczną ludności, żeby tylko utrzymać wzrost gospodarczy

Przez cały rok zespół Gefiry przyglądał się wydarzeniom na świecie. Państwa BRICS, nie wypełniły pokładanych w nich nadziei, Stany Zjednoczone wyczerpują znamiona mocarstwa chylącego się ku upadkowi, zaś Unia Europejska nie zdołała wysunąć się na czoło światowej polityki. Globalna gospodarka nie jest w stanie funkcjonować bez zdecydowanej interwencji banków centralnych. Continue reading

Sensacja! Angela Merkel pokłóciła się z Thilo Sarrazin’em!

Naszemu reporterowi udało się nagrać dyskusję między Panią Kanclerz ds. Wszelakich Uchodźców i profesorem, który nie poddaje się próbom zaszufladkowania go przez polityków i media establishmentu. Poniżej publikujemy jedynie najciekawszy fragment ich rozmowy.
(…)

Angela Merkel: Jeśli edukacja i integracja staną się dostępne, to ludzie, np. z Syrii, którzy znaleźli u nas schronienie, wynagrodzą to naszemu krajowi.

Thilo Sarrazin: Wręcz przeciwnie: w istocie rzeczy problem edukacji w Niemczech, to właściwie problem islamskich emigrantów. To właśnie oni, jako jedyni spośród emigrantów, mają w większości problemy językowe i jednocześnie stanowią istotną część nizin społecznych w Niemczech, która żyje z zasiłków, a ich dzieci mają największe problemy w procesie edukacyjnym.Pośród wszystkich innych emigrantów to właśnie ta grupa odpowiada za 70 do 80% wszystkich problemów związanych z edukacją, rynkiem pracy, świadczeniami socjalnymi i przestępczością.

Merkel: Zapewniam Pana, pokonamy trudności, jeśli w pewnych obszarach będziemy bardziej elastyczni i odejdziemy od ogólnie przyjętych surowych wymagań, żeby chociażby wystarczyło nauczycieli niemieckiego dla uciekinierów. Musimy zacząć troszeczkę improwizować, zatrudnijmy może emerytowanych nauczycieli i pedagogów, albo studentów. Continue reading

Kryzys w sektorze bankowym: prywatyzacja zysków, uspołecznienie strat, czyli jak to się robi we Włoszech

Sektor bankowy to najlepsza ilustracja porażki współczesnego liberalizmu. Od 2007 liberalny świat ratował banki z opresji za pomocą pieniędzy podatników, zapewniając zyski udziałowcom. Adam Smith powiedziałby, by nie przeszkadzać działać rynkowi, tzn. by pozwolić rynkowi rozprawić się z niewydolnymi bankami. Współcześni liberałowie powiadają, że niewydolność należy podtrzymywać, tzn. należy pozwalać na to, upadające banki jak pasożyty pochłaniały wypracowane przez ludzi bogactwo.

Szczytem absurdu jest to, że dofinansowania banków lansowane się nierzadko przez rządy lewicowe. Tak, przez te same, które twierdzą, że dążą do transferu bogactwa od zamożnych na biednych, zaprzeczają temu własnymi czynami. Wraz z upadkiem Związku Radzieckiego planowanie centralne gospodarką poniosło ostateczną klęskę, toteż socjaliści zmuszeni zostali do poszukania sobie innego modelu ekonomicznego: przerzucili swoją uwagę na tak zwaną trzecią drogę, którą lansowali Tony Blair and Bill Clinton. Mantrą dnia stało się hasło, że walkę klas ma zastąpić globalizacja i mechanizmy finansowe. Finansowe wspieranie upadających banków dopełnia zdradę wobec klasy robotniczej. A ponieważ na nic zdało się poleganie na mechanizmach finansowych, klasy rządzące usilnie starają się o to tylko, by nie zbankrutowało całe kasyno. Nie ma końca tej hipokryzji: kiedy ludzie pracy proszą rząd o interwencję przeciw globalizacji, „nowa lewica” reaguje kpiną pod adresem zwykłego obywatela, ale kiedy świat finansjery zabiega o pomoc, wówczas interwencja rządu jest „konieczna”. Continue reading

Trahison des Clercs, Włosi powinni przestać być Włochami i dbać o interesy narodowe

W 1927 Julien Benda piętnował jako „zdradę intelektualistów” to, co było wtedy nadmierną pogonią za realizacją interesów narodowych kosztem wartości uniwersalnych. Dziewięćdziesiąt lat później sytuacja się odwróciła. Intelektualiści Zachodu przylgnęli do nowej religii, jaką jest globalizacja i całkowicie porzucili własne wspólnoty narodowe. Nie obchodzi ich, czy cierpi na tym klasa robotnicza, czy kurczy się klasa średnia, ponieważ ważne jest tylko to, by globalizacja przynosiła „globalny wzrost gospodarczy” i cały świat będzie się miał lepiej. Gdy natomiast zachodni intelektualiści przegrywają zakłady w globalnym kasynie finansowym a całe kasyno bankrutuje, wtedy oczekuje się, że to właśnie przeciętny obywatel Zachodu własnym kosztem „ocali świat”. Podnosi się krzyk oburzenia, gdy Donald Trump chce chronić rodzimy przemysł zamiast „ratować świat” przed klimatycznymi zmianami. Ludziom z Zachodu nie podobają się islamistyczne ataki terrorystyczne? To źle o nich świadczy: inwestycje ze strony państw Zatoki Perskiej, Arabii Saudyjskiej i Kataru, które sponsorują wahabizm czy braterstwo muzułmańskie, są ważniejsze niż życie poszczególnych obywateli zachodnich państw. Priorytetem staje się umożliwianie państwom z Zatoki Perskiej budowanie meczetów i ośrodków kultury i dbałość o to, by muzułmanie nie spotykali się z ubliżaniem, jeśli któryś z nich dopuści się zbrodni w którymś z zachodnich krajów. To klasy niższe Zachodu powinny wziąć na siebie wszystkie problemy wynikające z globalizacji, zaś ewentualne utyskiwanie poczytywane jest za przejaw ciemnoty i wstecznictwa, które świadczą o tym, że wyrażający takie odczucia ludzie nie umieją docenić wspaniałości uniwersalizmu. Continue reading

Dlaczego polityka Unii Europejskiej wobec konfliktu w Syrii to katastrofa? Bo jest nierealistyczna…

Unia Europejska musi w końcu zrozumieć, że idealizm potęguje tylko ludzkie cierpienie i zagraża bezpieczeństwu wszystkich stron konfliktu. Alternatywą jest realizm, który nakłania do kierowania się własnym interesem zamiast moralnością. Tak prowadzona polityka zagraniczna ma jednak w istocie cel wysoce moralny: pokój i stabilność. Państwa UE w czasie wojny domowej w Syrii popełniły wiele błędów, które spowodowały spadek jej prestiżu, wpływów i bezpieczeństwa. Realistycznie patrząc, należy poważnie rozpatrzyć, która strona powinna być wspierana i pamiętać, że silniejsi osiągają swe cele, a słabsi ustępują.

Realiści nie stronią od odważnych propozycji i sugestii w zakresie polityki zagranicznej. W 2012 roku Kenneth Waltz argumentował, że Iran powinien mieć dostęp do broni nuklearnej.Trzy lata później Stephen Walt wskazywał, że w przypadku zwycięstwa ISIS w Syrii, społeczność międzynarodowa powinna nauczyć się żyć z jej potencjalnym nowym członkiem.Obecnie zaś słychać wśród realistów głosy, że błędem były próby obalenia porządku ustanowionego przez al-Assada.Przykłady te wynikają ze specyficznego spojrzenia na rolę moralności w stosunkach międzynarodowych. Continue reading