Decyzja ws. Apple’a to odwet za kary nałożone na europejskie banki przez USA

Nałożona przez Unię Europejską na Apple’a grzywna 14 miliardów dolarów oraz zawieszenie negocjacji ws. TTIP nie jest zaskoczeniem. To oczywiste kroki odwetowe podjęte w następstwie całkowicie nieusprawiedliwionych kar nałożonych przez władze Stanów Zjednoczonych na europejskie banki w latach 2009-2014.

Kary te były konsekwencją zmian w prawie USA, dokonanych w drugiej połowie 2010 roku, wskutek których wszystkie operacje dokonywane w dolarach muszą być dostosowane do amerykańskich przepisów prawnych. Jako że dolar jest światową walutą rezerwową, USA jednostronnie rozszerzyło w ten sposób swoją jurysdykcję na pozostałe kraje. Amerykanie wykorzystują siłę, by dominować nad swoimi partnerami i zmuszać ich do przekazywania części suwerenności w ręce elit rządzących w Waszyngtonie. Przykładowo, BNP Paribas zostało zmuszone do zapłacenia 8,9 mld dolarów. Wyjątkowo sroga kara nałożona na francuski bank była świadomym aktem upokorzenia Francji. Continue reading

Bliski Wschód rzuca wyzwanie rosyjskiemu monopolowi w Europie Wschodniej, jednak to nie będzie trwała zmiana

Rosja wciąż dominuje w Europie Środkowej i Wschodniej, przynajmniej na rynku ropy naftowej. Jednakże kraje Bliskiego Wschodu, takie jak Arabia Saudyjska, Irak czy Iran, starają się wedrzeć się na ten tradycyjnie rosyjski obszar w poszukiwaniu nowych rynków zbytu i większego udziału w światowej sprzedaży, niezależnie od ceny dostarczanego surowca.

W zeszłym roku do Polski po raz pierwszy trafiła ropa z Arabii Saudyjskiej, a w sierpniu tego roku na polski rynek po kilku latach nieobecności wróciła ropa z Iranu. Węgry, drugi największy rynek eksportowy Rosji w regionie, zwiększyły dostawy surowca z irackiego Kurdystanu, natomiast Ukraina, obecnie największy przeciwnik Rosji, czyni starania, by stać się bramą dla National Iranian Oil Company do Europy Środkowej i Wschodniej. Wydaje się, że bezpieczeństwo dostaw energii w regionie wzrosło, ale czy ropa z Bliskiego Wschodu może stać się realną, bezpieczną alternatywą dla rosyjskiej mieszanki Urals? Continue reading

Zarządzający funduszem hedgingowym Kyle Bass mylił się co do Japonii i jena

W 2013 roku Kyle Bass z Hayman Capital przewidywał utratę zaufania do jena japońskiego i w konsekwencji wzrost wartości dolara dużo powyżej 200 jenów.

Kyle argumentował, że „trzeba sobie uświadomić, iż mając dług 24-krotnie wyższy od dochodów podatkowych oraz notując ciągły spadek wielkości populacji… co stanie się kiedy nadejdzie kryzys zadłużenia? Otóż twoja waluta upada.

Nigdy nie wierzyliśmy w ten scenariusz. Jak już pisaliśmy w lutym, spodziewamy się wzrostu wartości japońskiego jena. Od tamtej pory podrożał on już o ponad 10%.

Japoński dług publiczny nie może zaszkodzić jenowi dopóty, dopóki zagraniczni inwestorzy nie posiadają tego długu. Polityka fiskalna i monetarna prowadzona w Japonii pozwoliła utrzymywać relatywnie niską cenę jena, japońskie władze wręcz z trudem broniły się przed wzrostem jego wartości. Nie zgadzamy się więc z argumentacją Kyle’a Bassa. Zmieniłoby się to dopiero, gdyby japoński dług został wykupiony przez zagranicznych wierzycieli w celu umocnienia jena, czyli dokładnie tak, jak to dzieje się w przypadku dolara. Japoński rząd nie może natomiast zniszczyć własnej waluty. Continue reading

Etniczna bomba w Europie już tyka w rytm słów Erdoğana

Odkąd Turcja stała się wrogim krajem wobec Europy, tureccy obywatele w Niemczech, Belgii i Holandii oraz Niemcy, Belgowie i Holendrzy tureckiego pochodzenia mogą zostać wykorzystani przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana przeciwko europejskim rządom i państwom. Turecka diaspora w samych tylko Niemczech liczy sobie trzy miliony i większość z niej popiera prezydencką partię AKP. Polityczna siła Turków żyjących w Europie została zademonstrowana w Kolonii, gdzie zgromadziło się 40 lub nawet 50 tysięcy osób popierających Erdoğana, machających czerwonymi flagami z półksiężycem. Był to test lub też pokaz siły tureckiego prezydenta, którego przesłanie dla Angeli Merkel brzmi: „Uważaj, co robisz, bo uchodźcy nie są moją jedyną bronią”. Continue reading

Osłabienie dolara może zniszczyć finanse publiczne USA

Posiadanie amerykańskich aktywów nie jest tak bezpieczne jak się zwykło uważać, odkąd stopy procentowe zostały obniżone do nienaturalnie niskiego poziomu, a wartość amerykańskiego dolara sztucznie zawyżona w wyniku skoordynowanych akcji banków centralnych. Polityka pieniężna Banku Japonii i Europejskiego Banku Centralnego pod postacią ujemnych stóp procentowych i luzowania ilościowego nie tylko obniża rentowność w tych krajach, ale także winduje cenę dolara i obligacji skarbowych USA.

Siły dolara nie tłumaczy ujemny bilans handlowy USA, ani kondycja amerykańskiej gospodarki, ani tym bardziej przewidywane pogłębienie deficytu budżetowego. Amerykanie konsumują więcej niż produkują od dekad. Taki komfort nie może jednak trwać wiecznie: przyjdzie dzień, w którym dłużnicy (konsumenci) będą musieli spłacić swoje kredyty. Kiedy tylko inwestorzy zaczną wycofywać się z aktywów z USA, dolar gwałtownie straci na wartości. Wielu już błędnie przewidywało śmierć amerykańskiej waluty, ale to, że do tego jeszcze nie doszło, nie oznacza, że nigdy nie dojdzie. Continue reading

Rok 2016 przejdzie do historii Niemiec: bezprecedensowa liczba wniosków o azyl

W pierwszej połowie 2016 roku w niemieckim Federalnym Biurze ds. Migracji i Uchodźców złożono 396 947 wniosków o azyl. Jest to wzrost o niemal 122% w porównaniu do tego samego okresu zeszłego roku. Większość aplikantów trafiła do Niemiec na zaproszenie Angeli Merkel w drugiej połowie 2015 roku. W tym roku,według danych niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jak dotąd zarejestrowano przybycie 222 tysięcy osób ubiegających się o azyl. Około 150 tysięcy z nich pochodzi z Syrii, Iraku i Afganistanu (czyli około 68%). Continue reading

Erdogan bez wsparcia ze strony Zachodu podczas puczu

W pełnych chaosu chwilach oraz wśród napływających nieustannie doniesień na temat zamachu stanu w Turcji, stawało się jasne, że ani Waszyngton, ani Europa Zachodnia nie popierają Erdogana

Po Hosnim Mubaraku, Muammarze Kadafim i Wiktorze Janukowyczu nadszedł czas na pozbycie się Recepa Tayyipa Erdogana. Wedle tureckiego dziennika „Daily Sabah” za organizację puczu odpowiada Gülenistyczna Organizacja Terrorystyczna (FETÖ), której kierownictwo znajduje się w Waszyngtonie.

Dzień po nieudanym zamachu stanu zachodnie media starały się ograniczyć rozmiary niepowodzenia i pośpiesznie ogłosiły: „Sojusznicy NATO stoją za Erdoganem, mimo że zamach stanu podzielił kręgi wojskowe.” Ale tak wcale nie było!

W piątek, kiedy zapanował chaos, na stronie internetowej Białego Domu można było przeczytać: „Prezydent rozmawiał dzisiaj przez telefon z sekretarzem stanu Johnem Kerrym i omówił wydarzenia w Turcji. Prezydent i sekretarz uzgodnili, że wszystkie strony w Turcji powinny wspierać demokratycznie wybrany rząd Turcji, wykazać się umiarem oraz uniknąć przemocy i rozlewu krwi. Sekretarz podkreślił, że Departament Stanu będzie kontynuował starania, by zapewnić bezpieczeństwo amerykańskim obywatelom w Turcji. Prezydent poprosił sekretarza, by ten w dalszym ciągu na bieżąco informował go o rozwoju wydarzeń.”

Oświadczenie to było celowo niejasne i nie było sporządzone przez prezydenta osobiście. W tekście Białego Domu nie ma żadnego odniesienia ani udzielenia bezpośredniego wsparcia dla Erdogana czy też otwartego potępienia zamachu stanu. „Demokratycznie wybrany rząd”, jak zawarto w oświadczeniu, nie obejmuje Erdogana jako prezydenta. Jeśli Biały Dom popiera demokrację, to tekst powinien mówić o „demokratycznie wybranym rządzie i prezydencie”. Continue reading