Global Analysis from the European Perspective. Preparing for the world of tomorrow


A gdyby tak Deklaracja Praw Ludów Tubylczych ONZ dotyczyła rdzennych Europejczyków?

Oficjalnie dokument nie jest prawnie wiążący, więc nie ma większego znaczenia. Co by się jednak stało, gdyby był obowiązujący? Jakby się sprawy miały, gdyby treść tego dokumentu została wpisana w konstytucjach europejskich państw? Przecież została on przegłosowany przez przytłaczającą większość z nich, przy wstrzymaniu się tylko Ukrainy, Rosji i Gruzji i według ONZ “reprezentuje dynamiczny rozwój międzynarodowych norm prawnych i odzwierciedla zaangażowanie państw członkowskich ONZ w pewne kierunki”.

Większość tego dokumentu dotyczy dyskryminacji, której ofiarą pada ludność rdzenna poddana oddziaływaniom imperializmu lub kolonializmu. Podobnie jak każda inna deklaracja ONZ, tak też i ta uważa wyłożone w niej treści za uniwersalne, przemawia w imieniu każdej tubylczej społeczności, włączając w to rdzennych Europejczyków.

Przejdźmy zatem do deklaracji. Artykuł 8 jest szczególnie interesujący i brzmi następująco: Continue reading

Za 300 lat zostanie tylko 300 Japończyków

Ludność trzeciej co do wielkości gospodarki świata starzeje się i kurczy, co grozi jej zniknięciem. Nie tylko Japonia boryka się z problemem niskiej płodności. Dotyczy on także Tajwanu, Chin i Korei oraz Stanów Zjednoczonych i Europy. Na Zachodzie elity zdecydowały się na etniczną wymianę ludności. Kraje takie jak Wielka Brytania, Francja i Szwecja odnotowują wzrost liczby mieszkańców tylko dzięki masowej migracji z Afryki i Azji Środkowej. Stany Zjednoczone zasilają przybysze z Meksyku i to do tego stopnia, że w niektórych hrabstwach język hiszpański jest obecnie językiem większości.

Po II wojnie światowej Japonia przeżywała powojenny boom demograficzny. W 1948 r. uchwalono ustawę, najprawdopodobniej służącą interesom Amerykanów, umożliwiającą łatwy dostęp do aborcji. W tym czasie wskaźnik dzietności (średnia liczba dzieci urodzonych przez kobietę w ciągu jej życia) była mniej więcej stała – około 2,1 – czyli otrzymywała się na poziomie zapobiegającym zmniejszaniu się populacji. Jednak w 1973 r. wskaźnik ten zaczął gwałtownie spadać, a w 2005 r. osiągnął najniższą wartość 1,26; w tym samym roku liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń. Obecnie wynosi około 1,46. Statystyka nie pozostawia złudzeń: co godzinę liczba ludności Japonii spada o około 51 osób. Continue reading

Paryż – stolica Afryki Zachodniej i Środkowej, albo inaczej: za co płacicie drodzy podatnicy strefy euro?

Francja była onegdaj jednym z owych „wielkich mocarstw”, które dominowało w sferze gospodarki i kultury w Europie i w wielu innych częściach świata. Jednak koniec drugiej wojny światowej przyniósł degradację roli Francji, choć odegrała ona sporą rolę w stworzeniu Unii Europejskiej i wprowadzeniu wspólnej waluty. Francja próbowała po wojnie zapobiec podporządkowaniu reszty Europy Niemcom. Nie udało się i dziś. To Berlin jest stolicą Europy, a znaczenie Francji kurczy się a jej ludność zastępowana jest Afrykańczykami. Proces ten został nazwany przez Renauda Camusa „wielką wymianą”. Paryż, kiedyś europejska i światowa metropolia, zamienia się powoli w afrykańską stolicę. Wygląda na to, że jeśli francuskie elity chcą pozostawać światową potęgą, to mają tylko jeden wybór: Afrykę. Gdy Kadafi, król królów, stał się zagrożeniem dla francuskich interesów na Czarnym Kontynencie, został obalony nie przez Amerykanów, lecz właśnie przez francuskie elity. Chociaż kolonializm zakończył się oficjalnie pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, to Francja nie rezygnuje z mocarstwowej pozycji na Czarnym Kontynencie.

Paryż kontroluje większość państw Czarnej Afryki pod względem politycznym i gospodarczym oraz poprzez obecność swoich wojsk.

Żandarm bez kręgosłupa moralnego

Dzisiejsza strefa wpływów Francji w Afryce to wynik polityki prezydenta Charles’a de Gaulle’a, który, nie mogąc się pogodzić z klęskami w Indochinach (1954) i Algierii (1962), starał się zachować dominującą pozycję Paryża w dawnych koloniach. Po de Gaulle’u również i inni francuscy prezydenci nie wahali się używać siły zbrojnej, by bronić własnych interesów pod pozorem obrony praw człowieka i demokracji. Efekt działań Francuzów był przy tym często wprost przeciwny do ich rzekomych zamierzeń, gdyż popełniali oni te same błędy, co Amerykanie w innych częściach świata: pomagali ludziom, którzy później stawali się ich wrogami albo łamali prawa człowieka. Continue reading

Co się kryje za powrotem Berlusconiego do polityki

UE potrzebuje administratora dla Włoch, który nie zniszczy euro. Układ jest dość oczywisty: z dwojga złego lepsze jest to, które się zna. Do 2019 rolę tę może spełniać Berlusconi, a potem, po 2019, przejmie ją Mario Draghi, szef EBC.

22 listopada sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka będą rozpatrywać zakaz nałożony na Berlusconiego sprawowania urzędów wynikający z zastosowania obowiązującego od 2012 roku prawa (legge Severino) a także towarzyszący temu wyrok za przestępstwa podatkowe dokonane w latach dziewięćdziesiątych. Na decyzję trzeba będzie poczekać może nawet miesiące, ale jej konsekwencje uwarunkują politykę włoską i unijną na kilka lat.

Ostatnie 5 lat włoskiej polityki. Rozważmy jedno zagadnienie po drugim:

W drugiej połowie 2011 roku Berlusconi został zmuszony do zrezygnowania z urzędu, ponieważ nierównowaga między obligacjami niemieckimi i włoskimi narastała do niebezpiecznego poziomu. Zastąpił go bardzo proeuropejski rząd fachowców, kierowany przez Montiego (profesora uniwersyteckiego i byłego komisarza UE), który wprowadził surowe środki oszczędnościowe, a te z kolei wywołały we Włoszech recesję.

Rząd Montiego był początkowo wspierany przez centroprawicę Berlusconiego i centrolewicę, a więc był to rząd “jedności narodowej”, choć z konieczności. Wkrótce jednak Berlusconi zaczął okazywać coraz większy krytycyzm wobec premiera technokraty.

Przed wyborami w lutym 2013 roku pojawiły się pierwsze oznaki zdrady. Partia Berlusconiego należy do “Europejskiej Partii Ludowej”, czyli unijnej centroprawicy. EPL oświadczyła, że w wyborach w 2013 roku ich kandydatem będzie właśnie Monti, który ubiegając się o wybór z centrystycznej listy obywatelskiej, odmawiał poparcia Berlusconiego. Continue reading

Teoria cywilizacji Feliksa Konecznego a upadek Europy

Stary Kontynent cierpi na śmiertelną chorobę, chorobę bezsilności. Do Europy przybyły miliony imigrantów, głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki. Pozostałe miliony stoją u jej wrót. W wielu krajach zachodnioeuropejskich niewielkie grupy wyznawców islamu staną się wkrótce mniejszościami znaczącymi, a przez to politycznie wpływowymi. Od wielu lat na naszym kontynencie pozbawione zdrowego rozsądku elity propagują model społeczeństwa wielokulturowego. Tymczasem za altruizm i dobrą wolę Europejczycy otrzymują przemoc i śmierć w zamachach terrorystycznych. W Londynie, Hamburgu, Barcelonie, Paryżu i Amsterdamie toczy się konflikt między cywilizacjami. W przeciwieństwie do minionych wieków, obecna Europa straciła ducha i wolę walki.

Możemy tylko wspominać czasy, gdy w 1683 roku koalicja państw chrześcijańskich pod dowództwem polskiego króla Jana III Sobieskiego pokonała pod Wiedniem najeźdźcze wojska tureckie i obroniła Europę przed islamem. Żołnierzy ożywiał niezwyciężonym duchem ich dziedzictwa. Polski historyk Feliks Koneczny, twórca oryginalnej teorii cywilizacji, pisał o roli ludzkiego ducha w historii. Europejscy i amerykańscy czytelnicy znają „Zderzenie cywilizacji” Samuela Huntingtona, podczas gdy polski uczony opracował swoją teorię dużo wcześniej. Niektórzy eksperci twierdzą, że Huntington czerpał z myśli Konecznego. Continue reading

Czy porażka Włoch w klasyfikacjach do mistrzostw świata w piłce nożnej przypomni wartości protekcjonizmu?

Piłka nożna we Włoszech to niemal religia. W kraju, gdzie obecnie kościoły są puste, kibicowanie danemu klubowi piłkarskiemu to wyznanie wiary. Intelektualiści czasami narzekają, że Włosi bardziej przejmują się tą dyscypliną sportu niż sytuacją polityczną w państwie, co jest niczym innym jak nawiązaniem do starej rzymskiej tradycji, że plebs żąda jedynie chleba i igrzysk.

Tymczasem po raz pierwszy od roku 1958 Włochy nie będą brały udziału w igrzyskach, co powinno skłonić naród do pewnych przemyśleń. Włosi, pokonani w eliminacjach przez szwedzką drużynę, będą musieli pożegnać się z mundialem w Rosji w 2018.

To narodowa tragedia a także poważne straty ekonomiczne. Wyliczono,że zaklasyfikowanie się do mistrzowskich rozgrywek daje drużynie dochód w wysokości 1.5$ milionów, gdy zaś dotrze ona do ćwierćfinałów, wielkość ta sięga 18, i powiększa się jeszcze bardziej w przypadku półfinału i finału. Włoska Federacja Piłki Nożnej czerpie około 43$ milionów z umów handlowych, w tym 18$ milionów z umów z Pumą, producentem ubrań sportowych; całość wyniesie 70$ milionów rocznie, gdy dołożymy do tego reklamy telewizyjne. Teraz, gdy Włochy odpadły z gry, można spodziewać się także strat finansowych, trudnych jednak do wyliczenia. Continue reading

„Wartości” unijne pasują do Polski jak siodło do krowy

“My chcemy Boga”, “Wielka Polska Niepodległa,” “Śmierć wrogom ojczyzny!” “Chrystus królem Polski”, “Deus vult” (po łacinie Bóg chce, zawołanie krzyżowców)oto główne napisy niesione na corocznym marszu, który odbywa się w Warszawie 11 listopada w Dzień Niepodległości. Także w ramach tego, który miał miejsce kilka dni temu. Na czele pochodu kilka białych sztandarów z czerwonym krzyżem jerozolimskim. Dziesiątki tysięcy ludzi powiewający dziesiątkami tysięcy narodowych flag, starzy i młodzi, przekrój zawodów, z całymi rodzinami wyległo na ulice. Uczestnicy marszu uważają siebie za patriotów (słowo, które w Polsce nadal wywołuje pozytywne skojarzenia), którzy oddają hold poległym bohaterom. W oczach zachodnich mediów są to naziści, rasiści, antysemici, i islamofoby. Słowem: zgorszenie dla Unii Europejskiej.

To, co w Polsce wywołuje pozytywne skojarzenia (patriotyzm, wiara, rodzina), wywołuje negatywne w Europie Zachodniej i odwrotnie. Migranci, LGTBQ a także gender mainstreaming nie są mile widziani na obszarze między Odrą a Bugiem. Wartości Unii Europejskiej chyba nie mogą stać dalej od wartości Polski i odwrotnie. Marsz Niepodległości, przedstawiany przez zachodnie środki masowego przekazu w krzywym zwierciadle, doczekał się przyjaznej relacji w polskich mediach rządowych i innych narodowych, a wyjątkiem były ich prounijne i lewackie odpowiedniki. Te pierwsze podkreślały odświętny nastrój wydarzenia, te drugie wyszukiwały incydenty i wyolbrzymiały je, chcąc przyłączyć się do chóru zachodnich partnerów po fachu w potępianiu „faszystów” i zwolenników „supremacji białych”. Continue reading

Rozdwojenie osobowości rosyjskiej duszy: Moskwa i Kijów

Rozdwojenie osobowości można wywołać w dowolnym narodzie, a tym samym przyprawić go o cierpienie i wykorzystywać go.

Wszystkie zdrowe narody są podobne do siebie, ale nie ma dwóch podobnych niezdrowych narodów. Ta parafraza pierwszego zdania z Anny Kareniny Lwa Tołstoja znakomicie otwiera rozważania nad ukraińską duszą, duszą która wyczerpuje znamiona osobowości wielorakiej. Mężczyzna z nieokreśloną tożsamością płciową myśli lub odczuwa, że urodził się kobietą i że inne kobiety nie są dla niego partnerkami seksualnymi. Podobnie jest z narodami. Ukrainiec myśli lub odczuwa, że nie jest Rosjaninem i że Rosjanie nie są jego pobratymcami. Mężczyzna z nieokreśloną tożsamością płciową wygląda jak mężczyzna, a jednak nie uważa się za mężczyznę; Ukrainiec mówi po rosyjsku, wyznaje prawosławie, pisze cyrylicą a mimo to twierdzi, że jest wszystkim tylko nie Rosjaninem.

Mieszkańcy Polski, Francji czy Niemiec mogą zadawać sobie pytanie, skąd wzięło się państwo ukraińskie. Skąd państwo rosyjskie? Ukraińskie i rosyjskie dzieci uczą się o tych samych początkach swoich krajów, czytają opowieści o Ruryku, Olegu i Oldze, o Włodzimierzu Wielkim i Jarosławie Mądrym. Ani Polskie i czeskie, ani francuskie i hiszpańskie ani angielskie i norweskie dzieci nie uczą się, że ich narody mają wspólne pochodzenie, tak jak to jest w przypadku dzieci ukraińskich i rosyjskich. Kijów uznawany jest za matkę rosyjskich miast. Prawda, był taki czas, kiedy olbrzymie ruskie obszary podzielone były na kilka księstw, ale przecież tak samo rzecz się miała w przypadku Włoch, Polski czy Niemiec. Continue reading

gif loading

We are quoted by:

Gefira-Bulletin #18

Real estate, bonds, cryptocurrencies and stocks are at an all-time high, and many economists and analysts are warning of a bubble that can burst at any moment.

€25

Add to cart

more

Real estate, bonds, cryptocurrencies and stocks are at an all-time high, and many economists and analysts are warning of a bubble that can burst at any moment. However, there is one asset class that is still very cheap and that is energy. The price of a barrel of oil has increased a little, but it is relatively low. Affordable energy prices in combination with free money are the drivers of economic growth in Europe, Asia, and the US. The Gefira team expects that the global economy will come crashing down as the oil price starts soaring again in the coming years. A steep increase in oil price will benefit shale oil producers and is necessary to make the US independent, but it will harm China and Europe. The US Middle East policy objectives are meant to secure oil supply for the US and its Western allies. Now that China has overtaken the US as the largest oil importer, the Chinese are the beneficiaries of this policy. This new reality will change the US Middle East policy. Now a higher oil price will cause more mayhem in the Middle East, which can be to Washington’s advantage. Disrupting one’s competitors’ supply chain and supporting domestic producers is nothing new in history. Read more subscribe:

Gefira 18 Content

Economy and demographics
The future of oil
China the last man standing

The US oil strategy is leaving the Middle East and moving to Texas
A higher oil price: Putin wins, Europe loses
Russia and the US joint interest: more chaos in the Middle East
The future of oil

Currencies – a brief overview
Venezuela is a geopolitical debt problem

Gefira-Bulletin #17

Although Europe still remains one of the wealthiest and best-organized regions of the globe, there are visible political and economic cracks.

€25

Add to cart

more

Although Europe still remains one of the wealthiest and best-organized regions of the globe, there are visible political and economic cracks. The disintegration of the European Union is inevitable; France and Germany, once the leading nations, are themselves in full decay. While the Germans saw themselves holding the high moral ground by letting in one million Africans and Asians, their Eastern neighbours in particular watched in horror, so much so that their opinion was not sought. In this Gefira we take a closer look at the events as they are unfolding now. Europe, driven by a suicidal ideology which, to top it all, is implemented by a weak leadership, is heading for a geopolitical, demographic and economic crisis. Tension is building up not only along the continent’s borders but also in European nations, leading up to secession movements inside the Union (Brexit) and inside individual EU member countries (Scotland and Catalonia). In order to defuse the euro crisis, the new French president wants to further EU integration while more and more Europeans are losing faith in Brussels’ bureaucracy and its failed leadership. Read more subscribe:

Gefira 17 Content

The disintegration of the West: Europe
European politicians are not willing to fix the euro
The replacement migration that nobody is allowed to talk about

Europe has too many conflicts that can descend into chaos
Will the yuan win the currency war?
The dollar is facing a gaping chasm
China’s striving for global money

Recommendations
Cryptocurrencies
Russian hydro energy

 
Menu
More