Globalna analiza z europejskiej perspektywy. Przygotowanie na świat jutra




Aramco na giełdzie: zagrywka PR-owa czy akt desperacji?

MohammedSalmanArabia Saudyjska sprawnie wyciszyła temat poszanowania praw człowieka we własnym kraju, podrzucając światowym mediom wieść o rozważanej sprzedaży udziałów (IPO) w swojej perle w koronie, naftowym gigancie Saudi Aramco, uważanym za “prawdopodobnie najbardziej wartościowe przedsiębiorstwo świata”. Analitycy i dziennikarze poświęcili długie chwile i mnóstwo miejsca w serwisach, by uświadomić opinię publiczną o potędze flagowego przedsiębiorstwa królestwa, które jest tak ogromne, że nie da się go nawet wycenić. Machina została uruchomiona, książę Mohammad bin Salman ujawnił reformatorską i postępową twarz Saudów, a wszystko po to, by w niedzielę pod wieczór właściwie zdementować informację. IPO dotyczyć ma bowiem tylko działalności rafineryjnej, a nie wydobywczej, która to tak bardzo rozgrzała wyobraźnię mediów.

Medialna wrzutka dotycząca upublicznienia Aramco posłużyła przypomnieniu opinii publicznej na całym świecie o sile Arabii Saudyjskiej, której władze nie mają zamiaru być kojarzone ze ścięciami głów, wahhabizmem, bombardowaniem Jemenu, czy cichym wspieraniem Państwa Islamskiego. „Białe ISIS”, jak nazywają królestwo Irańczycy, jest jednak w kłopotach, nie tylko wizerunkowych, ale i finansowych. I to w poważnych kłopotach.

Deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej wzrośnie w 2015 roku do blisko 100 miliardów dolarów (15% PKB), oczywiście przez spadek cen ropy. Rezerwy walutowe owszem, wynoszą wciąż ponad 600 miliardów dolarów, jednak topnieją w szybkim tempie (wynosiły już 737 miliardów w sierpniu 2014), co może zmusić władze albo do zaprzestania zwiększania nadpodaży ropy, albo do odejścia od powiązania kursu riala z dolarem1.

Królestwo musiało po raz pierwszy od 2007 roku wyemitować dług, jednak 5,3 mld dolarów miesięcznie pozyskiwanych z krajowego rynku nie wystarcza na pokrycie dziury, a na dodatek rentowność obligacji jednorocznych skoczyła z poziomu 1,1 w sierpniu do 1,84 na początku nowego roku. Ciosem dla Saudów było też obniżenie przez Standard & Poor ratingu KSA z AA- do A+, dwa poziomy nad poziomem śmieciowym2. By zniwelować deficyt, ropa musiałaby kosztować 105 dolarów za baryłkę, a kosztuje jedną trzecią tego3. Przy taniejących obligacjach prywatyzacja wydaje się tańszą formą pozyskania wsparcia finansowego dla budżetu.

Wszystkie powyższe kłopoty wynikają z mniejszych wpływów z ropy, a skoro Saudi Aramco jest jedynym przedsiębiorstwem w królestwie wydobywającym ropę, skala problemów KSA pokrywa się ze skalą problemów naftowego giganta. Już na początku roku informowano o reformie sektora naftowego, która miała przynieść „więcej elastyczności w podejmowaniu decyzji opartych na podstawach biznesowych, by utrzymać pełną finansową kontrolę”4. Czyżby reforma nie przynosiła skutków?

Polityka informacyjna Aramco jest niesamowicie oszczędna – nie są publikowane dane finansowe, a jedynie operacyjne, czyli nie możemy dowiedzieć się, jak wielkie są przychody giganta i co ważniejsze, o ile spadły w porównaniu do zeszłych okresów. Zatem oficjalny komunikat mówiący o konieczności podejmowania bardziej racjonalnych ekonomicznie decyzji musi być wymowny. Jeszcze więcej zdradził książę Mohammad bin Salman, który w ostatnim wywiadzie dla „The Economist” zasygnalizował, że Aramco może mieć problemy z korupcją5. Skoro podstawowe dane dotyczące firmy są ściśle tajne, to insynuowanie łapówkarstwa przez samego dziedzica królestwa musi mieć coś na rzeczy.

Niestety, globalne media rozpływały się nad wielkością Aramco, szacując jego wartość nawet na 10 bilionów dolarów6 (13% światowego PKB), podczas gdy jeszcze w 2010 roku FT szacował wartość firmy na 7 bilionów7, a profesor Sheridan Titman mówił o „tylko” 3,6 bln dolarów8, przy cenach ropy sięgających 80 dolarów za baryłkę. Niezależnie od tego, czy to dwa, trzy, czy dziesięć bilionów, Aramco mogłoby stać się najbardziej wartościową firmą świata, tyle że jej wartość mocno zaniżyłyby czynniki polityczne. Wystarczy spojrzeć na wartość notowanego na giełdzie Rosnieftu, którego kapitalizacja wynosi „bagatela” 35 miliardów9, choć jego produkcja dzienna jest niespełna trzy razy mniejsza od Aramco.

Inne szacunki wyceniają Rosnieft na 60 miliardów10. Oczywiście, potwierdzone zasoby Aramco są znacznie większe niż te, które posiada Rosnieft, ale nie 1000, ani nawet 100 razy większe, a zaledwie 6,7 razy (267 miliardów baryłek do 40 miliardów)11. Aramco jest co prawda jedną z głównych firm rafineryjnych świata. W zależności od źródła, jako grupa mogłaby się plasować na szóstym12 lub czwartym miejscu w klasyfikacji w tej dziedzinie, ustępując m.in. Exxon Mobil, Royal Dutch Shell, China Petroleum i Sinopec. Ambitni Saudowie planują stać się światowym liderem również w obszarze rafinerii jeszcze przed 2025 rokiem13.

Wiele wskazuje więc na to, że całe zamieszanie było potrzebne liderom królestwa do:
1. odwrócenia uwagi od ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie;
2. ocieplenia wizerunku kraju jako tego, który chce się reformować i dążyć do światowych standardów;
3. uświadomieniu światu, kto rządzi na rynku ropy;
4. przekonania o korzyściach płynących z inwestowania w Aramco, czyli ratowania budżetu saudyjskiej rodziny.

Z pewnością nie chodziło natomiast o oddanie władzy w naftowym olbrzymie, którego pełna renacjonalizacja miała miejsce niedawno, bo w 1980 roku. Wybieg z utworzeniem spółki akcyjnej wiążącej działalność rafineryjną Aramco to raczej sposób na podreperowanie budżetu, który znajduje się w bardzo złej kondycji, bez gwarancji szybkiej poprawy. Upublicznienie części firmy to sygnał, że sama emisja długu nie wystarcza na pokrycie potrzeb, nawet jeśli planowane są kolejne. Jest to wybieg sprytny, bo sektor rafineryjny w obliczu niskich cen ropy ma przed sobą dużo lepsze perspektywy niż sektor wydobywczy. Nie byłoby jednak dalekie od prawdy to, że akcje hipotetycznej „Aramco Refinery” więcej miałyby wspólnego z obligacjami skarbowymi niż udziałem w spółce.

Źródła:

1 Speculators test Saudi currency as oil crisis deepens. Source The Telegraph 2015-011-20
2 Saudi Arabia reacts sharply to S&P downgrade of kingdom’s debt rating Source  The National 2015-10-31
3 Saudi Arabia plans $27bn in bond issues  Source Financial Times 2015-08-05
4 Saudi Arabia restructures oil giant Aramco Source Reuters 2015-05-04
5 Transcript: Interview with Muhammad bin Salman Source The Economist 2016-01-06
6 Shock, Laughter Greet Plan for Saudi Arabia’s Record Oil IPO Source Bloomberg 2016-01-08
7 Source Financial Times Paid Content
8 Most valuable companies in history, adjusted for inflation Source Yahoo 2012-11-01
9 Too Big to Value: Why Saudi Aramco Is in a League of Its Own Source Bloomberg 2015-01-07
10 Source Financial Times Paid Content
11 Saudis considering Aramco IPO Source Fuel Fix 2016-01-07
12 Saudi King Names Khalid al-Falih Aramco Chairman, Health Minister Source Source The Wall Street Journal  2015-04-29
13 In Saudi Aramco IPO, Global Refining Empire May Be the Prize Source Bloomberg 2016-01-10


GEFIRA provides in-depth and comprehensive analysis of and valuable insight into current events that investors, financial planners and politicians need to know to anticipate the world of tomorrow; it is intended for professional and non-professional readers.

Yearly subscription: 10 issues for 225€
Renewal: 160€

The Gefira bulletin is available in ENGLISH, GERMAN and SPANISH.

 
Menu
More