Global Analysis from the European Perspective. Preparing for the world of tomorrow




Niemcy są teraz jedyną dominującą siłą ekonomiczną w Europie

Unia Europejska bardzo służy Niemcom. Ryzykowne byłoby stwierdzenie, czy kraj ten rozwijałby się szybciej, czy wolniej bez wspólnej waluty. Fakty są jednak takie, że Niemcy radzą sobie dużo lepiej niż inni członkowie UE, a strefa euro jeszcze nigdy nie była tak zdominowana przez jeden kraj. Niemcy rozwijały się szybciej zarówno na regionalnym jak i na krajowym poziomie, zyskując przewagę kosztem innych. Oskarżenia o niemiecką supremację mają swoje podstawy, lecz pozostaje pytanie, kogo za to winić? Tych, którzy są w stanie się rozwijać, czy tych, którzy zostają w tyle?

Analiza zmian PKB dokonana przez GEFIRĘ dla różnych krajów UE w latach 2000-2015 prowadzi do następujących wniosków:

1. Konwergencja gospodarcza starej strefy euro (EA12) została przerwana na skutek kryzysu;
2. Niemieckie regiony rozwijały się tak szybko jak słabiej rozwinięte kraje, które przystąpiły do UE w 2004 roku.

Euro jest często oskarżane o wywołanie problemów, z którymi zmaga się Europa Południowa. Dla niemieckiej gospodarki euro było niedowartościowane, co wspierało niemiecki eksport, natomiast dla krajów takich jak Włochy, Grecja czy Hiszpania euro było zbyt silne, powodując deficyt handlowy i ogromny dług. Nie powinno być również wątpliwości, że to Niemcy mieli decydujący głos podczas greckiego kryzysu i że los greckich obywateli leży w rękach Wolfganga Schäuble i Angeli Merkel, a nie Aleksisa Ciprasa. Konserwatywna polityka gospodarcza i monetarna Niemiec wywołuje sprzeciw nawet we Francji, drugiej największej gospodarce UE.

Europe NUTS

Nic dziwnego. Poziom rozwoju ekonomicznego francuskich prowincji jest teraz porównywalny do poziomu wschodnich, a nie zachodnich Niemiec, mimo że jeszcze w 2009 roku francuskie i niemieckie PKB per capita wyrażone w euro było niemal równe.

Odkąd wprowadzono wspólną walutę, 34 z 38 niemieckich regionów poprawiły swoją pozycję w UE (czyli zwiększyły swoje PKB per capita wyrażone jako procent wobec średniej UE28), podczas gdy we Francji poprawa, wedle naszych opracowań, dotyczyła tylko sześciu z 27 regionów.

graf karol3

Konwergencja pomiędzy krajami i regionami jest wpisana w politykę Unii Europejskiej stanowiącej jednolity rynek. Jest więc całkowicie naturalne, że bogate kraje rozwijają się wolniej niż te biedniejsze, tak by różnice były stopniowo niwelowane. Niemcy, największa unijna gospodarka i największy płatnik netto w unijnym budżecie, powinny więc, w świetle teorii ekonomii, tracić swoją przewagę nad innymi krajami. Do tego jednak nie dochodzi. PKB per capita wyrażone jako procent średniej unijnej zmalało w większości tak zwanych starych członków UE z wyjątkiem Niemiec! Problem jest jeszcze bardziej widoczny, jeśli weźmie się pod uwagę tylko ostatnie, po-kryzysowe lata.

Europe NUTS 2

Na powyższej mapie pokazane jest, które regiony pomniejszyły lub powiększyły swój udział w unijnym PKB. Teoretycznie, najbardziej rozwinięte prowincje powinny wzrastać wolniej, więc powinny być zamalowane na czerwono, jak Wielka Brytania, Francja, Holandia czy Włochy. Najbiedniejsze regiony, głównie ze wschodnich państw rozszerzenia z 2004 roku, powinny były rozwijać się szybciej, zatem być zamalowane na zielono. Dotyczy to Polski, Litwy czy Rumunii, ale także Portugalii (niegdyś najbiedniejszego członka starej UE) i Grecji.

Odkładając Grecję na bok jako specjalny przypadek, warto zwrócić uwagę, że niemieckie regiony rozwijały się tak szybko jak regiony nowych członków UE, podobnie jak regiony Austrii i Danii. W związku z tym, dysproporcje pomiędzy Niemcami a resztą Europy wzrastają, co jest całkowitą przeciwnością do europejskiej idei konwergencji. Pogłębiające się różnice są jeszcze bardziej wyraźne, gdy spojrzy się na przeciętną siłę nabywczą obywatela, zamiast na euro w cenach bieżących.

graf karol2

Widać więc jasno, że różnice między starymi krajami UE, które w większości przyjęły euro, wzrastały w ostatnich latach zamiast się kurczyć. Nie tego oczekiwano po wspólnym rynku i unii monetarnej. Trudno uwierzyć, by UE mogła przetrwać w swej solidarności, jeśli oba niemieckojęzyczne kraje będą dalej wykorzystywały swoich południowych „przyjaciół”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


GEFIRA provides in-depth and comprehensive analysis of and valuable insight into current events that investors, financial planners and politicians need to know to anticipate the world of tomorrow; it is intended for professional and non-professional readers.

Yearly subscription: 10 issues for 225€
Renewal: 160€

The Gefira bulletin is available in ENGLISH, GERMAN and SPANISH.

 
Menu
More