Global Analysis from the European Perspective. Preparing for the world of tomorrow




Czy Erdoğan i Merkel potrzebują Kurdów?

Turcja liczy 82 miliony mieszkańców. Prawie 5 milionów osób tureckiego pochodzenia żyje w Europie (3 miliony w Niemczech, około 500 tys. w Austrii),1)Liste türkischer Bevölkerungsanteile nach Staat, Wikipedia.w tym bardzo wielu Kurdów, którzy mogą odegrać sporą rolę w wymianie etnicznej Europejczyków. Wielu imigrantów z Syrii, Iranu i Iraku, którzy docierają przez Turcję do Europy, to również Kurdowie. Mają oni również duże znaczenie dla zmian demograficznych w samej Turcji.

Od lat 50-tych unijna propaganda wciąż lansuje kłamstwo, że uprzemysłowione kraje Europy potrzebują dopływu świeżej siły roboczej i specjalistów, np. z Algierii (we Francji), czy z Turcji (w Niemczech), a wszystko z powodu ciągle spowalniającego przyrostu naturalnego. Imigrację pracowników w czasach niemieckiego cudu gospodarczego trafnie podsumował były kanclerz Helmut Schmidt „W gruncie rzeczy chodziło mu [ówczesnemu ministrowi ds. pracy Ludwigowi Erhardowi] o utrzymanie płac na niskich poziomach poprzez zatrudnianie zagranicznych robotników. Ja osobiście wolałbym, żeby rosły zarobki Niemców.“2)Helmut Schmidt, Giovanni di Lorenzo: Auf eine Zigarette mit Helmut Schmidt. Verlag Kiepenheuer & Witsch, Köln 2009, S. 132–134.Celem było zatem zwiększanie zysków niemieckich przedsiębiorstw kosztem niemieckiego pracownika, co w ciągu dziesięcioleci doprowadziło do deflacji i stagnacji w gospodarce. A reszta to już propagandowa bajka.

Jeśli przyjrzeć się dokładniej, kto przez tę szaloną politykę przybywał i przybywa do Europy, to widać od razu, że w większości nie są to fachowcy, lecz przede wszystkim ludzie niewykształceni (również z powodu polityki łączenia rodzin), wcale niezapełniający luk w gospodarce, lecz tworzący zarzewie problemów społecznych i politycznych. Jedyne co mają zapełnić to demograficzną dziurę – zastąpić powoli rdzennych mieszkańców Europy. Analizując sytuację w Turcji można zauważyć, że większość przybywających tam emigrantów nie pochodzi z rozwiniętych regionów tego kraju, lecz z obszarów biednych, o kulejącej edukacji, z południa i wschodu Turcji, gdzie odsetek analfabetów jest szczególnie wysoki (20 % w całej Turcji, a w Anatolii nawet 60%). Dokładnie mówiąc: wśród imigrantów przybywających do Europy nie wszyscy są Turkami: w dużej części są to Kurdowie.

W 2015, w czasie, kiedy fala emigrantów osiągnęła w Niemczech apogeum, Ali Ertan Toprak, przewodniczący wspólnoty kurdyjskiej w Niemczech odnotował wyraźnie większy przypływ kurdyjskich „uchodźców“. Wg. jego szacunków do Niemiec przybyło w ostatnich latach około 150.000 Kurdów. Oznaczałoby to przyrost o 15%.3)Zahl der Kurden in Deutschland sprunghaft angestiegen, KGD, 2015

Do tego dochodzą jeszcze Kurdowie, którzy przybywają do kraju Merkel z Syrii i Iraku z powodów sytuacji politycznej w ich krajach. Liczby mówią same za siebie: w 2016 spośród wszystkich wniosków o azyl w Niemczech 36,9% stanowiły wnioski złożone przez Syryjczyków (z tego 29% przez Kurdów). 13,3% azylantów przybyło z Iraku (byli to przede wszystkim Kurdowie zamieszkujący północ tego kraju).4)Das Bundesamt in Zahlen 2016, Bundesamt für Migration und Flüchtlinge, 2017Kurdowie są coraz silniejszą grupą wśród obcokrajowców żyjących w Niemczech. Rząd federalny mówi o prawach człowieka i ratowaniu uchodźców, a tak naprawdę chodzi mu o płodne Kurdyjki, Arabki i Afrykanki i ratowanie dzietności w Niemczech.

W regionie Marmara koło Stambułu wskaźnik urodzeń wynosi obecnie tylko 1,4, a więc jest wyraźnie mniej niż cztery lata temu (patrz mapka powyżej) i jest tylko trochę wyższy niż w Niemczech. Jest to jednak najlepiej rozwinięty region Turcji, gdzie ceny nieruchomości są najwyższe w kraju, bezrobocie najniższe, gdzie zlokalizowane są zagraniczne firmy, stopień wykształcenia jest wysoki, a pary coraz rzadziej decydują się na posiadanie dzieci (to zjawisko społeczne znamy dobrze z Europy Zachodniej). Całkiem inaczej rzecz ma się na południowym wschodzie, który Erdoğan chce kontrolować i jednocześnie go nienawidzi. To jakby zupełnie inny kraj.

Zachodnie regiony Turcji przypominają pod tym względem wschodnie Chiny – rozwój opiera się tam na wędrownych pracownikach przybywających z biedniejszych regionów. Nie chcą oni właściwie osiedlać się na zachodzie Turcji, żeby żyć tam jako znienawidzona mniejszość. Dla nich jest to po prosu jedyna możliwość zarobienia pieniędzy dla rodzin na wschodzie i południu. Szacuje się, że wędrowni pracownicy stanowią obecnie 60% ludności Stambułu. A na południowym wschodzie liczy się każdy grosz, bo im niższy poziom życia, im bliżej do frontu walk, im bliżej do Syrii, tym więcej dzieci w przeciętnej rodzinie.

Erdoğan znajduje się zatem między młotem, a kowadłem. Z jednej strony nie może sobie pozwolić, żeby kurdyjska milicja YPG, która z powodzeniem walczyła przeciwko ISIS, stworzyła sobie teraz niezależne państwo przy południowej granicy Turcji (stąd jego ofensywa przeciwko pozycjom YPG w ubiegłym roku), z drugiej strony musi on złagodzić swoją politykę wobec żyjących w Turcji Kurdów, gdyż inaczej Turcja nigdy nie będzie „wielka“, a jej ludność będzie dramatycznie się kurczyć.

Wewnętrzne problemy w Turcji i fiasko polityki edukacyjnej kemalistów wpływają bezpośrednio na strukturę ludności na zachodzie Turcji i Europy. Kto powątpiewa w ten fakt, powinien przyjrzeć się danym na temat poziomu wykształcenia, wyników edukacyjnych i perspektyw emigrantów z Turcji. „Osiągnięcia uczniów mających tureckie korzenie pokrywają się z efektami kształcenia, jakie osiągają uczniowie z innych krajów muzułmańskich.(…)Jako jedyna grupa mają oni problemy z opanowaniem języka, tworzą istotną część niższej warstwy społeczeństwa, żyjącej z zasiłków i mają największe problemy w szkole spośród wszystkich uczniów.“5)Deutschland schafft sich ab, Thilo Sarrazin, DVA, 2016, S.235Wśród żyjących w Niemczech osób posiadających obywatelstwo tureckie 54% nie ukończyło żadnej szkoły, 44% ukończyło szkołę zawodową, a jedynie 2% szkołę wyższą. Wśród Niemców tureckiego pochodzenia liczby te wynoszą odpowiednio 33, 44 i 10 %6)tamże, S.284.Wykwalifikowane kadry? Czy to właśnie takiej „integracji“ sobie życzymy, takich wysoce wykwalifikowanych członków naszego społeczeństwa?

References   [ + ]

1. Liste türkischer Bevölkerungsanteile nach Staat, Wikipedia.
2. Helmut Schmidt, Giovanni di Lorenzo: Auf eine Zigarette mit Helmut Schmidt. Verlag Kiepenheuer & Witsch, Köln 2009, S. 132–134.
3. Zahl der Kurden in Deutschland sprunghaft angestiegen, KGD, 2015
4. Das Bundesamt in Zahlen 2016, Bundesamt für Migration und Flüchtlinge, 2017
5. Deutschland schafft sich ab, Thilo Sarrazin, DVA, 2016, S.235
6. tamże, S.284

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

four × 4 =


GEFIRA provides in-depth and comprehensive analysis of and valuable insight into current events that investors, financial planners and politicians need to know to anticipate the world of tomorrow; it is intended for professional and non-professional readers.

Yearly subscription: 10 issues for 225€
Renewal: 160€

The Gefira bulletin is available in ENGLISH, GERMAN and SPANISH.

 
Menu
More